Rozdział 3
Ja nie wiedziałam co mam zrobić. Widziałam że Gus chce tego pocałunku.
Mama szla w naszą stronę. Więc.. nie po całowaliśmy się. Widziałam że
Gus chce tego. Bałam sie że nie będzie chciał ze mną rozmawiać. Były to
tylko głupie myśli.
Kilka dni później Gus napisał do mnie SMS-e.
Chciał się spotkać. Czy to bylo zbyt gwałtowną odpowiedz ? Oczywiście
powiedziałam że tak. Gus zaproponował żebyśmy spotkali się o 16. Nie
miałam zbyt dużo czasu. Uszykowałam sie. Po chwili zadzwonił do mnie.
- Hazel nie możemy się spotkać. Przepraszam- Powiedział nie spokojnym głosem.
-Gus co jest ?
- Nie możemy się teraz spotkać może o 20 ?
- Dobrze.. Przyjedziesz po mnie ?
- Tak. Oczywiście. Pa widzimy się później
- Pa..
Nie wiedziałam co się stało.
Była
niedziela tata miał być już o 17. Mama miała do mnie zadzwonić gdy
przyjedzie do domu. Martwiłam się. O 18 zadzwoniłam do Gusa.
- Wiem że mieliśmy się spotkać o 20 , ale czy byś mógł przyjechać teraz ?
- Czy coś się stało ?
- Chyba tak mój tata już od godziny nie wraca martwię się.
- Może jest korek ?
- Gdyby był to by do nas zadzwoni i by powiedział.
- Dobrze będę za 15 minut.
- Dziękuję.
Gus przyjechał. Pojechaliśmy tą samą drogą. Po 2 godzinach jeżdżenia
zauważyliśmy jeden ze spadów przy drodze. Było tam rozbite auto nie wiedziałam, czy jest to auto mojego taty.
Zauważyliśmy tatę nie
przytomnego. Zadzwoniliśmy po karetkę i do mamy. Karetka przyjechała po
chwili, jak i mama. W czasie gdy jechaliśmy do szpitala byliśmy bardzo
zdenerwowanie i zrozpaczeni. Jak już dojechaliśmy do szpitala. Trwała
operacja taty dowiedziałam się tam że ma on ...
Przepraszam za moją nie obecność. Koniec wakacji. Musiałam się pożegnać z przyjaciółką Ewą. Niestety nie mieszka kawałek odemnie tylko 216 kilometrów. Teraz będzie szkoła więc będę rozdziały wstawiać w weekendy.
~ Zuzia ~
Cudowny
OdpowiedzUsuńJak zwykle , kotku 😘
Zapamiętałaś 216 km
Tak dokładnie tyle nas dzieli
Czekam na następny z niecierpliwością ❤
Lovciam ❤
Bardzo i tęsknię ❤
Widzisz umiem słuchać <3
Usuńnastępny jak napisałam będzie w weekend
Ja też lovciam